
Dziki cydr w Dzikim Winie na Kleparzu
1 października, 2025
Jedziemy wykładać o cydrze do Krakowa
Powodów w tym roku do odwiedzenia Krakowa mieliśmy wiele, między innymi, tuż po zbiorach, prowadziliśmy degustację „Cydr zaczyna się w sadzie” w Dzikim Winie na Kleparzu. To przemiłe spotkanie i wspólna degustacja z Cydrownią Zywer pokazały otwartość na cydr rzemieślniczy w stolicy Małopolski. Przyjechaliśmy wtedy prosto z sadów w Wojciechowie, gdzie zbieraliśmy ekologiczne jabłka na nasze cydry i praktycznie nie zdejmując kaloszy, pachnąc jabłoniami częstowaliśmy gości Dzikiego Wina naszymi trunkami oraz opowieścią. I kto by pomyślał, że już za chwilę pojawi się kolejny i to bardzo miły i zaskakujący powód do powrotu do Krakowa. Otóż nasz cydr różany otrzymał brązowy medal w konkursie polskich win i cydrów zorganizowanym na Targach Enoexpo 2025. Przy okazji zostaliśmy zaproszeni przez Kwartalnik Trybuszon do poprowadzenia wraz z Tomkiem Zywerem degustacji Awangarda w kieliszku – nieoczywiste oblicze polskiego cydru. Poza tym czekało nas mnóstwo spotkań, rozmów, a to wszystko w bardzo krótkim i intensywnym czasie. Ale od początku.
Cydry nieoczywiste to nasza specjalność
Niektórzy z Was zapewne wiedzą, że temat cydrów spoza głównego nurtu zaczęliśmy podczas kwietniowej degustacji w Concordia Taste w Poznaniu. Spotkaliśmy się na zaproszenie Jacka Kulzy, jeszcze wtedy sommeliera Concordii, który za chwilę otwiera na nowo kultowy poznański Klub za Kulisami. Wrócą wspomnienia lat dziewięćdziesiątych i artystyczny klimat, a tym czasem zatrzymajmy się w Krakowie. Redaktor naczelny Trybuszona już wtedy zauważył w nas potencjał do stworzenia historii dotyczącej cydrów nieoczywistych i tak w jesiennym wydaniu winiarskiego kwartalnika pojawił się artykuł mojego autorstwa pt. „Awangarda Panie! Czyli cydry spoza głównego nurtu” oraz panel degustacyjny dotyczący właśnie cydrów mniej klasycznych. Nasz Amphorae z rajskich jabłek został tam określony mianem barbarzyńskiego, bardzo mi się to podoba! Kolejnym krokiem była realizacja pomysłu Wiesława Polakiewicza żeby zorganizować master class podczas Targów Enoexpo. Wspólnie z Tomkiem Zywerem oraz redakcją Trybuszona zmobilizowaliśmy kilku polskich cydrowników do nadesłania swoich trunków, a miały to być pozycje najmniej klasyczne. Opowiadaliśmy jak zwykle dużo i uwierzcie mi, że możemy tak godzinami. Za pasją i wiedzą idą ciekawe historie oczywiście przerywane degustacją cudownych cydrów. W kieliszkach znalazły się charakterny Aprum 2022 z Cydrowni Zywer, wspaniale kwasowy Boy-Ken od Cydru Radosnego, Beczkowa Grochówka od Lorka, z najlepszych prawdopodobnie polskich cydrowych odmian jabłoni, Amphorae od Pfeiffer’s Cider, naturalny i nietuzinkowy cydr z rajskich jabłek, który stworzyliśmy w glinianej amforze i cydr Ignaców z odmiany kingston black, który powstał przy użyciu francusko angielskiej metody keevingu pozostawiającej cydr naturalnie słodszy. Ta metoda jest bardzo klasyczna dla wspomnianych regionów ale u nas jeszcze zupełnie niepopularna.

Cydr różany z nagrodą
Podczas degustacji musiałem, ku zdziwieniu gości, opuścić na chwilę salę, a wszystko po to żeby odebrać na scenie głównej nagrodę i medal za nasz cydr macerowany na płatkach ekologicznej róży. Z tym medalem i statuetką otrzymanymi wprost z rąk Mariusza Kapczyńskiego, redaktora naczelnego Vinisfery, wróciłem na degustację, żeby poczęstować gości cydrem różanym. Co ciekawe, na master class zapisały się również osoby z Hiszpanii czy Niemiec. Nie zabrakło oczywiście przyjaciół i fachowców z cydrowego świata. I tak zakończyliśmy targowy dzień, rozmowami o cydrze, wizytą na winiarskich stoiskach, degustacjami i spotkaniami. Nie był to jednak koniec naszych krakowskich wojaży.
Serbowie, Dzikie Wino i Piwnica pod Baranami
Wieczór zapowiadał się bardzo ciekawie ponieważ na zaproszenie Radosława Fronia, twórcy portalu Paragraf w Kieliszku, oraz Bartka Wilczyńskiego z Radia Kulinarnego, wybraliśmy się do Dzikiego Wina na Rynku na spotkanie z serbskimi winiarzami, którzy również wystawiali się na Enoexpo. To jest miejsce kultowe i wraz z Dzikim Winem na Kleparzu absolutnie warte odwiedzenia podczas winiarskich wędrówek po Krakowie, tym bardziej, że napijecie się tam również cydrów Pfeiffer’s Cider. Wieczór minął nam pod hasłem serbskiego winiarstwa i degustacji bardzo ciekawych win między innymi ze szczepu prokupac dającego wyraziste, owocowe, czerwone wina. A na zakończenie, zresztą nie mogłem sobie lepszego wymarzyć, trafiliśmy do sąsiedniej Piwnicy pod Baranami, kultowego, literackiego kabaretu założonego przez Piotra Skrzyneckiego. Pomimo mojego związku ze światem aktorskim i teatralnym nigdy nie udało mi się odwiedzić tego wspaniałego miejsca, aż tu nagle zupełnie niespodziewanie znalazłem się nawet na deskach sceny, na której stawały takie persony artystycznego świata jak chociażby Ewa Demarczyk czy Marek Grechuta, a środowisko piwnicy tworzyli między innymi Andrzej Wajda, Anna Dymna czy Krzysztof Komeda. Kto by pomyślał dokąd może zaprowadzić nas cydr.
Cydr w Krakowie
To była krótka ale bardzo intensywna wizyta, pełna pozytywnych emocji i spotkań z osobami, których na codzień nie widzimy, a co istotne, ciekawa konfrontacja dwóch cydrowników wspierających się nawzajem i pracujących nad poszerzaniem świadomości cydrowej w Polsce - dziękuję Tomku! Oczywiście będziemy tu wracać mimo, że blisko nie mamy. Cydry Pfeiffer’s powoli zadomawiają się w Krakowie, a to mnie bardzo cieszy, ponieważ prawdopodobnie nie ma w Polsce drugiego tak intensywnego kulinarnie miasta, a to dobrze wróży naszej cydrowej przyszłości. Zresztą wracamy do Krakowa w nowym roku, dokładnie 17 stycznia żeby wziąć udział w degustacji nagrodzonych na Enoexpo 2025 win i cydrów, która odbędzie się w wine barze Ferment. Zapraszamy.
Autorką zdjęć jest Agnieszka Błaszczyk
























